Święty Stanisław od Jezusa i Maryi Papczyński
English Polski Deutsch Español Françias Italiano Português

Dziękczynna Eucharystia za dar beatyfikacji bł. Stanisława Papczyńskiego sprawowana w kaplicy biskupów krakowskich, dnia 19 września 2007 r.
Homilia kardynała Stanisława Dziwisza

1. Immaculata Virginis Conceptio sit nobis salus et protectio – „Niepokalane Poczęcie Maryi niech będzie nam zbawieniem i obroną”.

Drodzy Księża Marianie! Wezwanie, do którego powtarzania zachęcał swych duchowych synów bł. Stanisław Papczyński, niech będzie mottem naszego dziękczynienia za tę niezwykłą postać w dziejach Kościoła w Polsce i naszej Ojczyzny. Jako założyciel Księży Marianów i wielki czciciel Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, wpisuje się on na stałe do panteonu świętych Kościoła w Polsce i na świecie.

Za zrządzeniem Bożej Opatrzności, bł. Stanisław Papczyński był związany z Diecezją krakowską, ponieważ na jej terenie się urodził. Z Krakowem związał się przez pijarów krakowskich mieszkając w ich rezydencji na Kazimierzu. W trudnych chwilach swojego życia szukał pomocy w Krakowie u biskupa Mikołaja Oborskiego. Tu dojrzała ostatecznie charyzmatyczna myśl o założeniu nowego zgromadzenia.

Nie możemy też zapomnieć, że to właśnie Papież z Krakowa, Ojciec Święty Jan Paweł II, podjął na nowo sprawę procesu beatyfikacyjnego Stanisława Papczyńskiego i 13 czerwca 1992 roku na konsystorzu w Rzymie ogłosił dekret o heroiczności cnót. W ten sposób proces beatyfikacyjny, który trwał niemal 300 lat, wkroczył na nowe tory.

W kaplicy domu biskupów krakowskich chcemy dziś dziękować Bogu za bł. Stanisława Papczyńskiego i za dzieło, które nam pozostawił.

 

2. Jak w życiu wielu świętych tamtej epoki, również w kolejach losu bł. Stanisława Papczyńskiego spotykamy wiele paradoksów.

Nie wchodząc w szczegóły jego życiorysu, dobrze wam znanego, chciałbym jedynie wskazać niektóre fakty potwierdzające moje stwierdzenie. Błogosławiony był synem chłopa z Podegrodzia pod Nowym Sączem, a jednak ukończył kolegium jezuickie we Lwowie. Karierę duchowną rozpoczął u pijarów, a skończył jako założyciel Zgromadzenia Marianów, pierwszego polskiego zgromadzenia męskiego. Jako pijar był spowiednikiem króla Jana III Sobieskiego oraz nuncjusza apostolskiego w Polsce Antonio Pignatellego, późniejszego papieża Innocentego XII. Bł. Stanisław Papczyński już w łonie matki powierzony został opiece Matki Bożej. Dzięki Jej wstawiennictwu wielokrotnie w cudowny sposób wychodził obronną ręką z niebezpieczeństw.



3. Bł. Stanisław Papczyński zasłynął w swoim czasie jako wybitny kaznodzieja, gorliwy głosiciel Ewangelii i wielki czciciel tajemnicy Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. O jego wielkiej miłości do Matki Bożej mówił w swojej homilii ks. kard. Tarcisio Bertone podczas uroczystej beatyfikacji w Licheniu, w ubiegłą niedzielę: „W tajemnicy Jej Niepokalanego Poczęcia nowy Błogosławiony podziwiał moc Chrystusowego Odkupienia. W Niepokalanej dostrzegł piękno nowego człowieka, całkowicie oddanego Chrystusowi i Kościołowi. Zachwycił się tą prawdą wiary tak bardzo, że gotów był oddać życie w jej obronie. Wiedział, że Maryja, arcydzieło Bożego stworzenia, jest potwierdzeniem godności każdego człowieka, umiłowanego przez Boga i przeznaczonego do życia w niebie” (Homilia w Licheniu, 16.IX.2007). Przez posługę kaznodziei i spowiednika, a zwłaszcza przez zaangażowanie w walkę z alkoholizmem, który był już wtedy wielką wadą narodową, bł. Stanisław Papczyński prowadził człowieka ku pięknu i godności, danym mu przez Stwórcę i Odkupiciela.



4. Drodzy Księża Marianie, cieszę się, że mogę dziś razem z wami dziękować Bogu za łaskę beatyfikacji waszego Założyciela, bł. Stanisława Papczyńskiego, który był niezwykłą postacią w swoich czasach. Gdy uczestniczyłem w jego beatyfikacji - tak doskonale przygotowanej, że może być wzorcem dla kolejnych wydarzeń kościelnych tego typu w Polsce - w moim sercu zrodziły się trzy myśli, którymi pragnę się z wam podzielić.

Bł. Stanisław Papczyński był wielkim czcicielem tajemnicy Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Proszę was, abyście głosili chwałę Maryi Niepokalanej z całą żarliwością. Wasz Założyciel zawierzył Matce Bożej Zgromadzenie Księży Marianów. Za przykładem Błogosławionego uczcie się całkowitego zaufania Bogu i gorliwego wypełniania Jego woli, powtarzając maryjne „fiat” – niech mi się stanie!

Błogosławiony Stanisław miał wielkie nabożeństwo do dusz czyśćcowych. Wierni Założycielowi starajcie się o ponowne ożywienie modlitwy za dusze czyśćcowe. Praktyka tej modlitwy budzi w sercach ludzi wiarę w życie wieczne i tęsknotę za pełnym szczęściem w niebie. Materializm osłabia dziś nasze pragnienie nieba i sprawia, że zadowalamy się rzeczami ziemskimi zapominając o niebieskich. Prowadzi to do kultury konsumpcjonizmu pozbawiającej nasze dusze tęsknoty za życiem i szczęściem wiecznym. Budźcie więc pragnienie nieba w sercach wierzących i zachęcajcie do modlitwy w intencji dusz czyśćcowych.

Trzecią myślą, którą pragnę się z wami podzielić, jest troska o kult Bożego Miłosierdzia, który został nam zadany przez Ojca Świętego Jana Pawła II, wielkiego Apostoła Bożego Miłosierdzia. Dziękuję wam za troskę o kult Bożego Miłosierdzia i proszę o dalsze rozszerzanie tego kultu na świecie, a zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Anglii, jak to czyniliście do tej pory. Bardzo was proszę, abyście nie zapominali, że istota tajemnicy Bożego Miłosierdzia wyraża się również w sakramencie pokuty, którego gorliwym szafarzem był wasz Założyciel. Zachęcajcie więc do częstej spowiedzi i służcie współczesnemu człowiekowi swoim kapłaństwem.

Przy tej okazji pragnę wam podziękować za wkład w życie Kościoła krakowskiego przez prowadzenie duszpasterstwa parafialnego, a także za delikatną i odpowiedzialną posługę w Tygodniku Powszechnym oraz za współpracę intelektualną z Ojcem Świętym.

Bł. Stanisław Papczyński był zawsze wierny Bogu, zarówno w chwilach radości, jak też w momentach trudnych doświadczeń i przeciwności. Za to wszystko dziękujemy dziś miłosiernemu Ojcu prosząc o waszą wierność Bogu i Kościołowi przez wierność duchowemu dziedzictwu waszego Błogosławionego.